Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Operacja, a służba
#1
Witajcie, nie zamierzam lać wody w swoim pierwszym poście bo potem nikt tego nie przeczyta. Ukończyłem szkołę średnią, planuję studia ale planuję również złożyć "papiery" do policji i dołączyć do grona rekrutów. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie moje wątpliwości. To słowem wstępu, a do rzeczy jaki jest mój cel pisania...
Niestety natura zrobiła mi mały żart...Posiadam wadę klatki pierwsiowej tzw. klatka szewska-lejkowata (dla nie wtajemniczonych wcale nie złośliwie - polecam google, jedno zdjęcie z grafiki wystarczy by zrozumieć o co chodzi, kolokwialnie mówiąc: zapadnięta klatka, dokładniej to sam mostek). Postanowiłem zawalczyć z naturą i tym sposobem jestem umówiony na operację na której to zostaną (zostałyby?) włożone 2 metalowe płytki pod mostek które będę (bym?) nosił przez kolejne 2-3 lata po czym owe płytki zostaną wyciągnięte.
I tutaj moje pytanie: jak od strony technicznej wygląda taki rekrut? Dodam też, że na komisji wojskowej lekarskiej dostałem kategorię "A" z adnotacją o wyżej wymienionej wadzie.
Jak w policji przy krerutacji zapatruje się na takiego gościa jak ja? uwzględniając 3 warianty:

1. Wadę jaką posiadam na chwilę obecną tj. klatka szewska lejkowata
2. Gdybym był po operacji, jeszcze z "blachą" w ciele.
3. Po zabiegu wyjęcia "blachy".

Rozważam kedy miałbym największe szanse dostania się. Dzięki z góry, piszę wątek drugi raz poprzedni mi się skasował w notatniku... mam nadzieję, że niczego nie pominąłem.

Pozdrawiam! Uśmiech
Odpowiedz
Polecamy
Testy do policji z odpowiedziami
#2
Na Twoim miejscu najpierw zajął bym się operacją, a później cała reszta. Uwierz, że będzie tak o wiele lepiej.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości